Gemlord – luksusowa biżuteria z pereł

Blog

Jak powstaje perła


img
500 lat po odkryciach Mikołaja Kopernika głoszenie poglądów, iż Ziemia jest płaska lub znajduje się w centrum Wszechświata uznalibyśmy co najmniej za dziwactwo. Jednocześnie jednak ponad sto lat od wyjaśnienia mechanizmu powstawania pereł wciąż większość z nas wierzy w legendę o ziarnku piasku i - o zgrozo - jest ona w Internecie powtarzana tak często, iż nie sposób tu „dokopać się” do rzetelnej wiedzy na ten temat.

Jak naprawdę powstaje perła? Informacje na ten temat zawsze mogli Państwo znaleźć w naszym sklepie, lecz rozmowy z Klientami oraz słuchaczami moich perłowych prelekcji przekonują mnie, iż zagadnieniu powstawania tych klejnotów należy poświęcić cały artykuł. I żeby nie pozostawić żadnych wątpliwości powiedzmy to na samym wstępie: piasek nie ma nic wspólnego z narodzinami perły – jest wręcz nieprawdopodobne, aby ziarenko piasku mogło taki proces zapoczątkować.


Jak powstaje muszla małża?

Wyjaśnienie zagadki powstawania perły warto rozpocząć od postawienia pytania o mechanizm wzrostu muszli małża perłorodnego. Zastanawiali się Państwo nad tym jak to się dzieje, że muszla staje się coraz większa? Nie jest to przecież żywa tkanka, która mogłaby wzrastać przez podział komórek, a jednak muszla rośnie wraz ze wzrostem organizmu małża. Odpowiedź na to pytanie będzie pomocna do zrozumienia procesu powstawania perły, gdyż tkanka odpowiedzialna za wzrost muszli jest tą samą tkanką, która tworzy perłę. Co więcej – jest to jedyna tkanka w ciele małża, która zawiera komórki zdolne do krystalizacji węglanu wapnia, będącego budulcem zarówno muszli jak i pereł.

Aby nie wdawać się zbytnio w szczegóły anatomii małża perłorodnego, posłużymy się uproszczonym schematem budowy jego ciała, który przedstawiony jest na poniższym rysunku. Nie zachowano tu właściwych proporcji, ani też kształtów, chodzi bowiem wyłącznie o wyjaśnienie mechanizmu wzrostu muszli. Na ilustracji wyodrębniono zaledwie jamę ciała zawierającą organy wewnętrzne małża oraz osłaniającą ją tkankę płaszczową. Na czerwono zaznaczony jest nabłonek płaszcza (tzw. epitel), który wytwarza substancję tworzącą ochronną skorupę mięczaka.
 
budowa małża
Proces wzrostu muszli rozpoczyna się na jej krawędzi i postępuje wraz ze wzrostem całego organizmu. Znajdujące się tam młode komórki nabłonka wytwarzają konchiolinę - substancję białkową, która jest tworzywem zewnętrznej strony skorupy i chroni kolejne jej warstwy przed działaniem zawartych w wodzie kwasów. W dalszej kolejności komórki nabłonka zmieniają swoją funkcję tworząc tzw. warstwę środkową (porcelanową), w której konchiolina jest tylko lepiszczem łączącym wytwarzane przez nabłonek kryształy węglanu wapnia o strukturze kolumnowej. Najmłodsza, wewnętrzna warstwa muszli (tworzona przez najstarsze komórki nabłonka) zbudowana jest z masy perłowej - kryształów węglanu wapnia o postaci aragonitu, mających postać heksagonalnych płytek układanych warstwowo niczym cegły w murze przy użyciu konchiolinowej „zaprawy”. Specjalizacja najmłodszych komórek przylegających do muszli zmienia się więc dwukrotnie, dzięki czemu muszla ma budowę dobrze służącą ochronie mięczaka.
 
jak powstaje muszla
Wiedzę o tym, iż to nabłonek płaszcza wytwarza masę perłową wykorzystywali już w XII wieku Chińczycy, pozyskując tzw. blister czyli „perłę” przyrośniętą do muszli. Wprowadzali w tym celu fantazyjnie wyrzeźbione jądro (np. figurkę Buddy) pomiędzy muszlę a płaszcz mięczaka perłorodnego. Komórki nabłonka płaszcza, zaprogramowane do budowania muszli, pokrywały owo jądro kolejnymi warstwami masy perłowej zamykając je pod skorupą odzwierciedlającą wprowadzony kształt. Perły blister hodowane są w sposób celowy również dzisiaj, nie są jednak często spotykane w biżuterii. W sposób naturalny blister może powstać, gdy pomiędzy muszlą a płaszczem uwięzione zostanie ciało obce, którym najczęściej będzie atakujący małża pasożyt. Wbrew obiegowym twierdzeniom nie może się tam dostać ziarenko piasku, gdyż płaszcz dość ściśle przylega do muszli i żaden martwy przedmiot nie byłby w stanie wniknąć tam samodzielnie.
naturalnie utworzony blister
  Blister - pasożyt, który znalazł się pomiędzy muszlą, a tkanką płaszcza został uwięziony pomiędzy kolejnymi warstwami masy perłowej.  

 


Perły, z którymi najczęściej mamy do czynienia na co dzień nie są jednak przyrośnięte do muszli. W jaki sposób powstają?


Jak powstaje perła wewnątrz ciała małża?

Skoro już wiemy, iż jedyną tkanką, która może tworzyć masę perłową jest tkanka nabłonkowa płaszcza, oczywistym powinien stać się fakt, iż warunkiem niezbędnym do powstania perły „swobodnej” jest przemieszczenie tej tkanki do wewnątrz ciała mięczaka. Jest to jednocześnie warunek wystarczający – do powstania perły nie jest potrzebny żaden zarodek. Tkanka nabłonkowa umieszczona wewnątrz ciała w dalszym ciągu wytwarzać będzie masę perłową, w tym przypadku jednak substancja ta nie jest odkładana na wewnętrznej powierzchni muszli. Nabłonek oderwany od macierzystej tkanki w procesie regeneracji utworzy zamknięty woreczek perłowy, wewnątrz którego warstwa po warstwie wzrastać będzie perła. Fakt ten wykorzystuje się w hodowli bezjądrowych pereł słodkowodnych, gdzie organizm mięczaka perłorodnego jest szczepiony wyłącznie fragmentami tkanki nabłonkowej.

hodowla perły bezjądrowej
  Hodowla płaszczowej perły bezjądrowej – wszczepiony fragment tkanki epitelowej tworzy zamknięty woreczek perłowy i wydziela do jego wnętrza masę perłową.  
 

Wewnątrz pereł powstających w sposób naturalny można jednak zidentyfikować zarodek, którym jest zazwyczaj „przyłapany na gorącym uczynku” sprawca przemieszczenia komórek epitelowych – najczęściej będzie to pasożyt, który zagnieździ się w ciele mięczaka. Może on dostać się do małża od strony wewnętrznej, raniąc jego płaszcz i odrywając pewną ilość komórek perłotwórczych, może też przewiercić się przez muszlę od strony zewnętrznej i drążąc dalej w kierunku organów wewnętrznych oderwać fragment nabłonka. Przemieszczona tkanka, regenerując się, utworzy naokoło intruza woreczek perłowy, wydzielający do wewnątrz budulec muszli, który spowoduje jego uwięzienie.

narodziny perły naturalnej
  Narodziny perły w naturze – w tym przypadku agresor dostał się do ciała małża od wewnątrz, tworząc ranę z przemieszczeniem tkanki nabłonkowej płaszcza. Regenerujące się komórki nabłonka odbudowały warstwę przylegającą do muszli, a te oderwane od tkanki macierzystej uwięziły intruza tworząc woreczek perłowy i izolując go warstwami masy perłowej.  
 
 
Jeśli oderwana tkanka będzie bardzo młoda, powieli ona cały cykl produkcji muszli odkładając najpierw konchiolinę, następnie kolumnowy kalcyt, a w ostatniej kolejności – zbudowaną z płytek aragonitu masę perłową. Taka perła jest w pewnym sensie muszlą „odwróconą na lewą stronę” – posiada bowiem jej strukturę o odwrotnej kolejności warstw (warstwa wewnętrzna muszli jest zewnętrzną warstwą perły). Tkanka nieco starsza utworzy perłę w całości zbudowaną z masy perłowej.

budowa perły naturalnej
  Struktura perły zbudowanej przez młode komórki nabłonka przypomina muszlę „odwróconą na lewą stronę”. Zarodek pokryty jest konchioliną, w dalszej kolejności tworzona jest warstwa porcelanowa, na końcu zaś – perłowa. Jeśli woreczek perłowy utworzy nabłonek starszy, położony dalej od krawędzi muszli, będzie on wytwarzał od razu masę perłową.  
 

Fakt takiego zachowania tkanki nabłonkowej wewnątrz organizmu małża wykorzystywany jest przy hodowli pereł jądrowych, które uzyskiwane są poprzez umieszczenie w gonadach małża jądra perły wytoczonego z muszli oraz fragmentu żywej tkanki nabłonkowej. Podkreślmy tu jednak, iż to nie jądro niezbędne jest do zapoczątkowania procesu powstawania perły – warunkiem koniecznym jest tu jedynie przeszczep tkanki nabłonkowej. Jądro pełni funkcję pomocniczą skracając proces hodowli i stanowiąc wzorzec kształtu dla uzyskiwanego klejnotu – dzięki niemu łatwiej jest uzyskać perłę idealnie kulistą. Sam nabłonek pobierany jest z innego małża; jako dawcę wybiera się zazwyczaj osobnika o szczególnie pięknej masie perłowej pokrywającej wnętrze muszli. Dzięki wiedzy o anatomii małża, technik preparujący implanty wycina je z miejsca, w którym nabłonek jest już na tyle dojrzały, by produkować od razu masę perłową.

Budowa takiej perły „naśladuje” perłę naturalną wytworzoną przez najmłodszą tkankę – w obydwu przypadkach pod warstwą masy perłowej znajdują się kolumnowe kryształy węglanu wapnia, jedyną różnicą jest ich ułożenie ( w przypadku jądra poprzeczne, w przypadku wnętrza perły naturalnej – koncentryczne)
hodowla perły jądrowej
  W hodowli pereł jądrowych do ciała małża poza nabłonkiem wszczepiane jest sztuczne jądro. Ma ono skrócić czas hodowli większej perły i stanowi wzorzec kształtu dla powstającego klejnotu.  

 budowa hodowanej perły jądrowej

  Budowa hodowanej perły jądrowej – wycięte z muszli jądro ma poprzeczny układ kryształów, nie znajdziemy też wewnątrz zarodka. Z zewnątrz uzyskany klejnot nie różni się niczym od perły naturalnej.  
 
 

W jakich organizmach może powstać perła?

 
Nazwą „mięczaki perłorodne” określamy organizmy, których muszla od wewnątrz wyściełana jest masą perłową. Potrafią one wytworzyć perły sensu stricto, najczęściej używane w jubilerstwie. Wiemy już jednak, iż perła tworzona jest przez te same komórki, które tworzą muszlę mięczaka. Jeśli więc jako kryterium przynależności danego tworu do pereł przyjmiemy nie strukturę krystaliczną budulca, lecz jego sposób powstania i zaliczymy do tych kamieni również biokonkrecje węglanowe, zdolność do tworzenia perły będzie w sposób oczywisty związana z faktem posiadania muszli. Tak szeroko zdefiniowaną perłę może zatem wytworzyć dowolny organizm z rodziny muszlowców.
 

A co z ziarenkiem piasku?

W jednym z najbardziej rozpowszechnionych niegdyś wierzeń perły powstają z kropel deszczu połkniętych przez małże okresowo wynurzające się z wody. Przekonanie to funkcjonowało przez całe wieki, zanim ludzie nie zaczęli badać samych pereł oraz rodzących je organizmów. Jednym z zaproponowanych wówczas wyjaśnień była teoria o ziarnku piasku, która jednak nie doczekała się potwierdzenia, a wraz z wyjaśnieniem roli nabłonka tkanki płaszczowej okazała się wręcz nieprawdopodobna. Piasek nie ma bowiem szans dostać się pomiędzy muszlę a płaszcz mięczaka perłorodnego, ani też zranić go na tyle, by tkanka epitelowa uległa przemieszczeniu. Zanim jednak naukowcy doszli do takich wniosków, przebadano setki pereł naturalnych, nie znajdując wewnątrz żadnej z nich ziarenka piasku.

Czy piasek nie dostaje się do wnętrza organizmu małża? Owszem, dostaje się i to zapewne często – mięczaki te żywią się bowiem pobierając z otoczenia wodę i filtrując z niej plankton. Nierzadko zatem wraz z wodą, do wnętrza organizmu dostaną się drobinki piasku pochodzące z dna morskiego. Z ich wydalaniem małż nie ma jednak najmniejszych problemów, wydzielając śluz, który ułatwia mu pozbywanie się niepożądanych składników zawartych w pobranej wodzie.

Czy zatem piasek nie ma żadnych szans, aby stać się zarodkiem perły? W teorii taka szansa istnieje, jest natomiast bardzo mało prawdopodobna. Ziarnko piasku może na przykład dostać się do rany, która wcześniej powstała na skutek ataku morskiego drapieżnika. Jeśli w ranie tej doszłoby do przemieszczenia tkanek i znalazłyby się tam komórki nabłonkowe płaszcza, ziarenko piasku mogłoby zostać uwięzione w tworzącym się woreczku perłowym. Nawet jednak w tak mało prawdopodobnej sytuacji piasek nie byłby inicjatorem wzrostu perły, a jedynie przypadkowo znalazłby się „w centrum wydarzeń”.


Czy perły rodzą się w bólu?

Wspominałem już o tym w jednym z wcześniejszych artykułów, ale myślę, że warto przypomnieć o tym przy okazji omawiania narodzin perły. Większość ludzi powtarza zasłyszane gdzieś stwierdzenie, iż „perła rodzi się w cierpieniu”. Przyznam, iż podoba mi się alegoria perły, jako piękna będącego owocem cierpienia, tylko że… to nie jest prawda. Małże nie mają centralnego układu nerwowego, a więc uczucie bólu jest im obce.

Jeśli przedstawione w tym artykule fakty są dla Państwa zaskakujące, to pozwolę sobie na zakończenie przytoczyć małą anegdotę. Zdarza mi się czasami korespondować z gemmologami z innych krajów, szczególnie gdy zbieram materiały do jakiegoś artykułu. Pewnego razu w takiej korespondencji jedna ze znanych autorek książek o perłach z USA napisała mi w mailu: „Piotr, czy uwierzysz, że w naszym kraju ludzie myślą, iż perła powstaje gdy do małża dostanie się ziarenko piasku?”

Cóż… z jakichś powodów uwierzyłem :)
img

Komentarze do artykułu (0)

Dodaj komentarz

do góry
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl